forum ciężarowki

Śmieszne wypadki
T#16211
Facebook
Golda15 poziom 4 Administrator 
Lokalizacja: Zwoleń
#77337 12.03.2008 18:35:39
Piszcie tu o swoich śmiesznych przeżyciach w drodze
Golda15 poziom 4 Administrator 
Lokalizacja: Zwoleń
#77343 12.03.2008 18:43:57
Opowiem wam taką historyikę. Posłuchajcie:
Pewnego rau mój starszy oszedł na urlop, na jego Magnumkę siadł jakiś młody koleś ktory pierwszy raz miał styczność z ciężąrówka, gdy usiadł za kieronicą i odpalił samochód nie umiał nim ruszyć pytajnikpytajniklollolpytajnikpytajnik. Dobra jakos sobie poradził i pojechał do Puław na Zakłady Azotowe sięzaładować tylko o jednym zapomniał, mianowicie że nie zatankował a tata wcześniej zrobił parę ładnych kilosów, ale nic nadal nie zauważył, od strony Zwolenia jest most na Wiśle, młody się załadował no i wiechał na most, a tu nagle samochód zgasł, wystraszony wybiegł z samochodu(ten most jest bardzo wąski ledwie się 2 ciężarówki mijają) i zobaczył jaki korek jest już za nim to mało co nie zendlał. No i skończyło się to tak, że pierwszy miesiąc robił za darmo, mo przyjechał serwis za 2tys. potem policja sie nim zajeła za 1tys. no a jeszcze jak kierowcy na niego kleli bo stali za nim prawie 2 godziny. i od tamtej pory jest mechanikiem. lollol
Amber_Uniden poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Zwoleń
#78041 13.03.2008 15:19:23
słyszałem o tym most był około 4 godziny zablokowany w Zwoleniu na radiu mówili że tragedia...
Amber_Uniden poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Zwoleń
#78043 13.03.2008 15:20:07
ty lepiej powiedz o Toyocie i poślizgu bardzo szczęśliwy ja zaraz o małym krótkim boczku i piszczeniu nawet na dwójce Cienkim napisze bardzo szczęśliwy
Golda15 poziom 4 Administrator 
Lokalizacja: Zwoleń
Ilość edycji wpisu: 1
#78220 13.03.2008 18:25:28
Ciocia kazała mi wprowadzić do garażu TOYOTE YARYS. Byłem z kolegą Michałem wsiadliśmy do samochodu i chciałem się popisać i z kostki ruszyłem z piskiem opon. Podwórko mam mam około 75m. i rospędziłem się do 25km. a nie zauważyłem że jest jeszcze dużo lodu na podwórku. Kiedy się zoriętowałem i dałem po hamulcach, samochód zaczoł dalej jechać, a raczej ślizgać. Gdy bylem już na boku to wrzuciłem 1 i dałem w gaz i wyjechałem na bok mało co w drzewo nie pie****. A jak się ślizgałem to prze sobą miałem jeszcze jeden garaź w którym była moja Meganka.
Po tym incydęcie nie szarżuje już, bo nie chce myśleć co by mi ciotka zrobiła i ojciec jak bym rozwalił oba samochody. płaczepłaczebardzo szczęśliwybardzo szczęśliwylollol
wpis edytowany 13.03.2008 18:27:00
Amber_Uniden poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Zwoleń
#78793 14.03.2008 13:29:40
Droga asfaltowa szerokości okolo 4,5 metra pomiędzy moim a gołdy15 domem.... wyjechałem elegancko(admin oczywiście tego nie widział bo siedział przy komputerze...)a więc wyjechałem i od początku byłem przygotowany na gaz w podloge...a więc wyjechałem z moej drugiej bramy i podłoga jedynka pisk zmiana biegów tak jak na WRC bardzo szczęśliwy dwójka pisk pod koniec drogi jest ładny zakręt 90 stopni prędkość 60-70 km/h ręczny podłoga i obrót....bardzo szczęśliwy ręczny się zapiekł i tak wracałem spowrotem ale wtedy to na trójce piszczał bardzo szczęśliwy po efektownym boczku zadzwoniłem po sąsiada i poszlimy zobaczyć ślady... Gołda15 aż się za głowe złapał bardzo szczęśliwy
Śmieszne wypadki
T#16211
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!